Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salsa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salsa. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2015

Salsa śliwkowa

Kiedy na straganach pojawiają się śliwki to dla mnie znak, że lato nie potrwa już długo. Z jednej strony to pesymistyczna wiadomość, z drugiej zaś nie lada bodziec do kulinarnych i smakowych szaleństw. Wiem już, że czas na przetwory, że pomidory będą teraz najsmaczniejsze, ogórki najbardziej pachnące, brzoskwinie najsłodsze, a papierówki będą spadać z drzew wprost do fartuszka. Ale wracając do śliwek. W spadku po mamie dostałam uwielbienie do niedojrzałych jabłek i kwaśnych owoców, dlatego śliwki z początku sierpnia smakują mi najbardziej. Lekko muśnięte słońce, jeszcze twarde i kwaskowate. Najlepsze na surowo prosto z drzewa, ale idealne do surówek, sałatek, sosów i pieczonego mięsa. Mają kwaśno słodki smak, zachowują swoją postać nawet przy dłuższym duszeniu. W tym roku postanowiłam podzielić się z wami przepisami na wytrawne śliwki, a zacznę od śliwkowej salsy. 


Salsa śliwkowa


Składniki:

250 g twardych kwaskowatych śliwek
1 czerwona cebula
1 zielona ostra papryka (może być chilli)
1 łyżeczka miodu
2 łyżki oliwy GranFruttato
1 łyżeczka octu balsamicznego
sól
pieprz świeżo mielony
1 łyżeczka soku z cytryny
szczypta cukru


Salsa śliwkowa

Przepis:

- Czerwoną cebulę obieramy i kroimy w piórka. Zalewamy sokiem z cytryny i posypujemy szczyptą cukru. Dokładnie mieszamy i odstawiamy. 
- Śliwki dokładnie myjemy i drylujemy, kroimy na ćwiartki lub na mniejsze części, ale nie drobimy jej zbytnio.Lepiej smakuje jeżeli widać jej części i można ją ugryźć w trakcie jedzenia.
- W miseczce mieszamy oliwę z octem balsamicznym, posiekaną ostrą papryką, solą oraz pieprzem. 
- W misce mieszamy śliwki z odcedzoną czerwoną cebulą i sosem. Wstawiamy całość na 15 minut do lodówki. Podajemy schłodzone. 

 
Smacznego :) 

Salsa śliwkowa

sobota, 13 kwietnia 2013

Grillowane kiełbaski z salsa verde i suszonymi pomidorami

Słońce świeci, na dworze 16 stopni w plusie, jak tu nie myśleć o rozpoczęciu sezonu grillowego? Na pierwszy ogień (w przenośni i dosłownie) idzie nieśmiertelna kiełbasa. Podana na podpiekanej bułce pszennej z salsa verde i suszonymi pomidorami. 


Grillowane kiełbaski z salsa verde



 4 kiełbaski śląskie
(przed kupne warto sprawdzić ich skład, wybierajmy te z największą zawartością mięsa nie skrobi czy wody)
2 bułki pszenne
pęczek zielonej pietruszki
pęczek szczypiorku
garść liści bazylii
kilka gałązek świeżego koperku
5 łyżek oliwy
ząbek czosnku
1/4 limonki
sól
pieprz
suszone pomidory z zalewy







- Zacznijmy od sosu. Siekamy wszystkie zioła i wkładamy do jednej miski, ścieramy do nich czosnek, doprawiamy solą, odrobiną pieprzu, zalewamy oliwą z oliwek oraz sokiem z limonki. Odstawiamy na kilka chwil. 
- Kiełbaski kroimy wzdłuż na połowy. Zewnętrzną stronę nacinamy, aby kiełbaska się szybciej upiekła.
- Bułki przekrawamy na pół, skrapiamy delikatnie oliwą z oliwek. 
- Suszone pomidory kroimy na mniejsze kawałki.
- Kiełbaski smażymy na rozgrzanym grillu do momentu, kiedy będą rumiane z obu stron. Pod koniec grillowania kiełbasek dokładamy bułkę. Trzeba na nią uważać bo rumieni się w mgnieniu oka. 
- Na podpieczoną bułkę układamy połówki kiełbasy, polewamy sosem i posypujemy suszonymi pomidorami. 

Smacznego:)

Grillowane kiełbaski z salsa verde i suszonymi pomidorami