Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia kresowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia kresowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Bliny

Babcia Helena była babcią mojego męża. Spotkałam ją w życiu dwa razy, a tylko raz miałam przyjemność z nią rozmawiać. Kiedy się poznałyśmy była już leciwą kobietą z wielkim bagażem doświadczeń, ale uśmiech na jej twarzy wcale tego nie zdradzał. Do dziś mam przed oczami drobną postać, miłej i uśmiechniętej staruszki, takie, do której człowiek ma ochotę od razu się przytulić. Moje dzieci nigdy babci Heleny nie poznały, ale dzięki mojej szwagierce przetrwało coś, dzięki czemu będą ją wspominały. W minione Święta Bożego Narodzenia otrzymałam od niej przepis na bliny. Nigdy ich nie jadłam i żadna z moich babć ich nie przyrządzała. Do przepisu podeszłam eksperymentalnie i z brakiem rozwagi. Musiałam go wypróbować już. Bliny okazały się być hitem. Nie tylko przypomniały mojemu mężowi dzieciństwo (bo jak sam stwierdził - nie jadł ich od 25 lat), ale również zasmakowały moim synom. I od dziś będą na moim stole gościły częściej. Ot taki prezent pod choinką - dziękuję babciu Helenko :)






250 g mąki pszennej razowej
250 g mąki pszennej typ 450
500 ml maślanki
1/2 szkl mleka
25 g drożdży
4 średniej wielkości ziemniaki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
sól
masło
biały twaróg
kefir







- Pierwszego dnia wyrabiamy zaczyn. Mieszamy połowę mąk z połową maślanki i drożdżami. Odstawiamy na cały dzień.
- Drugiego dnia ścieramy ziemniaki. Dodajemy je do zaczynu, wsypujemy pozostałą część mąki oraz sodę. Wyrabiamy ciasto. Powinno być lekko gęstsze niż ciasto naleśnikowe. Jeżeli wyszło nam zbyt gęsto, dolewamy mleka. 
- Smażymy na patelni na odrobinie oleju na rumiany kolor.
- Podajemy z solą, masłem i twarożkiem wymieszanym z kefirem. 

Smacznego:)

Podane składniki wystarczą na 6 solidnych porcji. Bliny są sycące.