Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 czerwca 2015

Młody rosół z lanymi kluseczkami

Za oknem plucha, szaruga i nawet pies z budy nie chce wychylić nosa. Koniec czerwiec to zwykle czas chłodników i orzeźwiających napojów. A tu za sprawą aury ciągnie nas do rosołu. Na pocieszenie niech chociaż będzie z młodych warzyw. Jest delikatny, bardzo aromatyczny i lubczykowy. Świetny jako rozgrzewka, a podany z lanymi kluskami i gotowanym mięsem jest wyśmienitym obiadem. Gorąco polecam w te zimne dni.


Młody rosół z lanymi kluseczkami

Składniki:

pęczek młodej marchewki
pęczek młodej pietruszki z natką
2 młode pory
2 młode selery z liśćmi
1 młoda cebula
świeży lubczyk
sól
ziarenka czarnego pieprzu
ziele angielskie
liść laurowy
1 główka młodego czosnku
4-5 skrzydełek z kurczaka (można pominąć)

1 jajko
4-5 łyżek mąki pszennej
sól
natka pietruszki


 
Młody rosół z lanymi kluseczkami

Przepis:

- W wersji mięsnej do zimnej wody wkładamy kurczaka i delikatnie go obgotowujemy, pozbywając się wszystkich szumów. Kiedy woda stanie się klarowana dokładamy przyprawy. Następnie obrane warzywa pamiętając o tym, aby nie usuwać naci z pietruszki i selera. Czosnek kroimy na dwie połówki i również wkładamy do rosołu. Maksymalnie zmniejszamy gaz i gotujemy 2-3 godziny minimum. Im dłużej będziemy gotować, tym będzie smaczniejszy. 

- Kiedy rosół jest już gotowy odlewamy kilka chochelek do osobnego garnka. W misce rozbijamy jajko i mieszamy je z mąką, solą i posiekaną natką pietruszki. Delikatnie zsuwając porcjami do wrzącego rosołu. Trzeba pamiętać, aby ciasto nie było zbyt luźne i aby rosół był wrzący kiedy zaczniemy zlewać do niego ciasto. W inny razie kluski się nie zetną i rozpadną tworząc jajecznicę. 

- Gorące kluski wykładamy na talerz, zalewamy gorący rosołem.

Smacznego :) 

Młody rosół z lanymi kluseczkami

wtorek, 20 stycznia 2015

Kurczak brudne palce

W sumie to powinnam napisać kurczak brudne wszystko, bo i przy przygotowywaniu tego kurczaka bałagan nie mały, a i przy jedzeniu trudno cokolwiek oszczędzić. Za to nadrabia smakiem i nieźle można się pobawić próbują nie usmarować się po same łokcie. A oprzeć się trudno, bo jest naprawdę dobry. Słodki i kwaśny, ostry i słony. Powstały podczas jego pieczenia sos jest obłędny. Mam w sobie coś z fast food, a jednak wiesz co jesz. 

Kurczak brudne palce





2 kg podudzi z kurczaka
1 szkl ketchupu
1/2 szkl musztardy
3 łyżki brązowego cukru
2 łyżki octu ryżowego
4 łyżki sosu sojowego
4 łyżki sosu ostrygowego
1 łyżeczka płatków chilli










- Mięso dokładnie myjemy, osuszamy i wykładamy na blaszkę.
- Wszystkie przyprawy mieszamy z ketchupem i musztardą. Dokładnie pokrywamy mieszanką podudzia z kurczaka.
- Wstawiamy do piekarnika na 160 C na 1i 1/2 godziny. Po tym czasie zwiększamy temperaturę do 180 C i włączamy termoobieg na około 20 minut.

Smacznego:)


Kurczak brudne palce

Kurczak brudne palce

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Boczek w cydrze

Wieprzowina lubi jabłka. Ja lubię jabłka. A cydr jest w jabłek, więc ja lubię cydr i wieprzowina lubi cydr. No i mamy gotową pieczeń. A mój mąż lubi pieczony boczek, więc wybór był oczywisty. Ale wy z powodzeniem możecie wykorzystać chudy schab, szynkę czy karkówkę. Wystarczy zaopatrzyć się w ulubiony kawałek wieprzowego mięsa i dobry cydr. 

Boczek w cydrze





 2 kg świeżego nieprzerośniętego boczku
2 szkl cydru
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka kolorowego pieprzu
1 łyżeczka ziaren kolendry
1 łyżeczka grubej soli
2 łyżki oleju rzepakowego
5 ziaren ziela angielskiego
1 duże jabłko
1 duża cebula









- Cynamon, ziarna pieprzu, kolendry i ziela angielskiego dokładnie tłuczemy w moździerzu. Dolewamy olej i mieszamy. 
- Mięso dokładnie myjemy, osuszamy i rozkładamy na płasko. Całość dokładnie smarujemy roztartymi przyprawami i zwijamy w roladę. Związujemy dokładnie, aby w trakcie pieczenia nie rozpadło nam się nic. 
- Dno blachy wykładamy pokrojonym w 1 cm plastry jabłkiem i cebulą. Na jabłkach układamy boczek. Całość zalewamy cydrem i doprawiamy z wierzchu grubą solą. 
- Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 C na dwie godziny. 

Smacznego :)

Boczek w cydrze

Boczek w cydrze

Boczek w cydrze

sobota, 3 stycznia 2015

Wołowina w czerwonym winie

Macie ochotę na odrobinę klasyki? Chcecie spokojnego, wyczekanego i pysznego obiadu niedzielnego? Chcecie zaskoczyć kogoś dobrym smakiem przy minimalnym wysiłku? Oto przepis dla was. Wołowiny zdecydowanie nie należy się bać. A gdy dodamy do niej cudownie aromatyczne ziele angielskie, liść laurowy i kolorowy pieprz, a gdy poddusimy ją przez dwie godziny na wolnym ogniu - magia zagości w waszych garnkach. Do tego bezproblemowy, chrupiący chleb razowy i oczywiście lampka tego samego wina, w którym dusiła się wołowina i jesteście nie tylko boską gospodynią (boskim gospodyniem), ale jesteście czarodziejami smaku.


Wołowina w czerwonym winie




500 g mięsa wołowego
300 ml czerwonego wina wytrawnego
sól
kolorowy pieprz
2 białe cebule
1 marchewka
3 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
2 łyżki mąki pszennej razowej










- Wołowinę kroimy w kostkę, opruszamy mąką i wkładamy na patelnię z dobrze rozgrzanym olejem. Obsmażamy na złoty kolor z każdej strony. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę oraz przyprawy i zalewamy winem. Odstawiamy na mały ogień na 2-3 godziny. Mięso zmięknie, sos odparuje i będzie pysznie. Jeżeli wino odparuje za wcześnie i mięso będzie nadal twarde, możecie dolać odrobinę wody.

Smacznego:)


Wołowina w czerwonym winie

Wołowina w czerwonym winie

Wołowina w czerwonym winie

Wołowina w czerwonym winie



poniedziałek, 29 grudnia 2014

Bliny

Babcia Helena była babcią mojego męża. Spotkałam ją w życiu dwa razy, a tylko raz miałam przyjemność z nią rozmawiać. Kiedy się poznałyśmy była już leciwą kobietą z wielkim bagażem doświadczeń, ale uśmiech na jej twarzy wcale tego nie zdradzał. Do dziś mam przed oczami drobną postać, miłej i uśmiechniętej staruszki, takie, do której człowiek ma ochotę od razu się przytulić. Moje dzieci nigdy babci Heleny nie poznały, ale dzięki mojej szwagierce przetrwało coś, dzięki czemu będą ją wspominały. W minione Święta Bożego Narodzenia otrzymałam od niej przepis na bliny. Nigdy ich nie jadłam i żadna z moich babć ich nie przyrządzała. Do przepisu podeszłam eksperymentalnie i z brakiem rozwagi. Musiałam go wypróbować już. Bliny okazały się być hitem. Nie tylko przypomniały mojemu mężowi dzieciństwo (bo jak sam stwierdził - nie jadł ich od 25 lat), ale również zasmakowały moim synom. I od dziś będą na moim stole gościły częściej. Ot taki prezent pod choinką - dziękuję babciu Helenko :)






250 g mąki pszennej razowej
250 g mąki pszennej typ 450
500 ml maślanki
1/2 szkl mleka
25 g drożdży
4 średniej wielkości ziemniaki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
sól
masło
biały twaróg
kefir







- Pierwszego dnia wyrabiamy zaczyn. Mieszamy połowę mąk z połową maślanki i drożdżami. Odstawiamy na cały dzień.
- Drugiego dnia ścieramy ziemniaki. Dodajemy je do zaczynu, wsypujemy pozostałą część mąki oraz sodę. Wyrabiamy ciasto. Powinno być lekko gęstsze niż ciasto naleśnikowe. Jeżeli wyszło nam zbyt gęsto, dolewamy mleka. 
- Smażymy na patelni na odrobinie oleju na rumiany kolor.
- Podajemy z solą, masłem i twarożkiem wymieszanym z kefirem. 

Smacznego:)

Podane składniki wystarczą na 6 solidnych porcji. Bliny są sycące. 




środa, 12 lutego 2014

Golonka w aromatycznym bulionie

Golonka nie wzbudza oczywistego entuzjazmu u wielu osób, ale jak już uda nam się znaleźć tą przednią, nie za dużą i nie za tłustą to można z niej wyczarować coś wyjątkowo pysznego. Dziś przepis na golonkę, której nie trzeba peklować, marynować, faszerować, ani nic z podobnych rzeczy. Łatwy i bardzo smaczny sposób na niecodzienne danie.


Golonka w aromatycznym bulionie



3 przednie golonki
1 łyżeczka grubej soli
1 łyżeczka pieprzu kolorowego
1 łyżeczka papryki
3 ząbki czosnku
2 marchewki
1 pietruszka
1/2 selera
2 małe cebule
liść laurowy
ziele angielskie










- Mięso dokładnie płuczemy, warzywa obieramy i całość wraz z przyprawami zalewamy zimną wodą. Gotujemy na bardzo wolnym ogniu  przez około 3-4 godziny.
- Efekt końcowy jest piorunujący. Rozpływające się, delikatne mięso w wyjątkowo aromatycznym bulionie.

Golonka w aromatycznym bulionie

Golonka w aromatycznym bulionie

Barszcz ukraiński

Barszcz uwielbiam w każdej odsłonie - czysty na wigilijnym stole, z suszoną śliwką, z krokietem, z uszkami, no i ten ukraiński - pełny warzyw i aromatów. Nie wymaga zbyt wiele pracy, za to odwdzięcza się wyjątkowym smakiem. Gorąco polecam. 

Barszcz ukraiński

500 g łopatki wieprzowej
3 l wywaru drobiowego
2 marchewki
1 pietruszka
1 seler
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
kapusta pekińska
350 g fasoli suszonej
kilka ziemniaków
śmietana 18 %
szczypiorek, koperek
6-7 buraków
0,5 l soku z buraków (może być 1/4 l koncentratu)
2 liście laurowe
ziele angielskie
pieprz kolorowy mielony







- Dzień przed przygotowanie barszczu fasolę moczymy w ziemnej wodzie przez całą noc. Następnie odcedzamy i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie.
- Mięso dokładnie płuczemy i osuszamy, wstawiamy do zimnej osolonej wody i gotujemy przez pół godziny. Po tym czasie odcedzamy wodę. Do mięsa dokładamy wszystkie warzywa i przyprawy, z wyjątkiem ziemniaków i fasoli. Całość zalewamy wywarem oraz sokiem z buraków. Gotujemy do momentu, w którym zmiękną buraki. Gdy to nastąpi wyjmujemy warzywa - kroimy je w kostkę i wkładamy do zupy wraz z pokrojonymi ziemniakami.
- Gdy ziemniaki będą miękkie dokładamy fasolę oraz posiekaną kapustę pekińską. Gotujemy jeszcze 5 minut. Na koniec spory kleks śmietany.
- Podajemy udekorowany śmietaną oraz ziołami.

Smacznego:)

Barszcz ukraiński

Dodaj napis

sobota, 27 kwietnia 2013

Diabelski bigos

Pełny smaku i aromatyczny bigos z kiszonej i białej kapusty gotowany na żeberkach i wędzonej kiełbasie doprawianej czosnkiem niedźwiedzim. W towarzystwie pomidorów, liścia laurowego i suszonych grzybków. Delikatny, nie tłusty i jak na bigos mało pracochłonny.

Diabelski bigos




1 i 1/2 kg żeberek wieprzowych
500 g kapusty białej
500 g kapusty kiszonej
300 g kiełbasy wędzonej
3 strąki chilli
2 łyżki stołowe mielonej papryki w proszku
szczypta soli
liść laurowy
ziele angielskie
10 suszonych grzybów leśnych
puszka pomidorów









- Biała kapustę szatkujemy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości.
- Kiszoną kapustę gotujemy w nieosolonej wodzie przez około 30 minut. Na wierzch kapusty układamy połowę żeberek (pociętych w mniejsze kawałki).
- Na dno dużego garnka wlewamy 2 łyżki oleju. Dodajemy liść laurowy, ziele angielskie, papryczkę chilli przekrojoną na połowy i suszone grzyby (najlepiej pokruszone). Chwilę smażymy, a następnie dokładamy pozostałe żeberka. Smażymy na średnim ogniu. 
- Kiełbasę kroimy na plasterki i dokładamy do żeberek. Smażymy chwilę. Następnie dodajemy paprykę w proszku. Wszystko razem przesmażamy. Ale trzeba uważać, żeby papryka się nie spaliła. 
- Kiedy mięso się zrumieni, a kiełbasa puści smak, dodajemy białą kapustę i kapustę kiszoną oraz gotowane żeberka. Całość podlewamy kilkoma chochelkami wywaru z kiszonej kapusty. Na końcu dodajemy puszkę pomidorów i podsypujemy dużą szczyptą majeranku. Gotujemy na wolnym ogniu około 2-3 godzin. W miarę konieczności dolewając wodę z gotowania kapusty. 
- Nie ukrywam, że najlepiej smakuje odgrzewane, ale zaraz po przyrządzeniu też trudno się oprzeć. 

Smacznego:)

Diabelski bigos

Diabelski bigos

Diabelski bigos

czwartek, 25 kwietnia 2013

Krem szczawiowy z majerankiem

Delikatny krem szczawiowy na zasmażanych warzywach, doprawiony gałką muszkatołową i majerankiem. Miła odmiana dla tych, którzy nie przepadają za tradycyjną zupą szczawiową. Lekko pikantny i nie zbyt kwaśny. Doprawienie majerankiem - pomysł sąsiadki Edyty - nadaje mu innego wymiaru - Polecam:)

Krem szczawiowy z majerankiem




2 marchewki
2 por
1 pietruszka
1/2 selera
pęczek szczawiu
natka pietruszki
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta majeranku
kolorowy pieprz
2 łyżki masła
kilka ugotowanych jajek
kilka łyżek śmietany 18 %








- Marchewkę, pietruszkę i seler obieramy i ścieramy na grubych oczkach. Por - tylko białe części - kroimy w talarki. W garnku rozgrzewamy masło.  Wrzucamy na nie pokrojony por i doprawiamy odrobiną soli. Chwilę smażymy, następnie dokładamy marchewkę, pietruszkę i seler. Całość doprawiamy pieprzem i dusimy na małym ogniu do miękkości. 
- Szczaw myjemy i siekamy. Dodajemy do podgotowanych warzyw i zalewamy trzema szklankami wody. Gotujemy około 20 minut. 
- Śmietanę mieszamy w kubku z odrobiną wywaru, a następnie wlewamy do zupy. Całość doprawiamy odrobiną gałki muszkatołowej i majerankiem. 
- Po kilku minutach blendujemy na gładką masę i zostawiamy na małym ogniu na pół godziny.
- Podajemy z ugotowanym jajkiem. 

Jak to zupa - najlepsza jest na drugi dzień:) 

Smacznego:)

Krem szczawiowy z majerankiem

Krem szczawiowy z majerankiem



sobota, 13 kwietnia 2013

Papryka faszerowana z chorizo na sosie pomidorowym z octem balsamicznym

Biała papryka, o lekko goryczkowym posmaku, faszerowana risotto z chorizo, szynką surową wędzoną, porem, parmezanem i koperkiem. Wzbogacona duszoną na oliwie z oliwek szynką wieprzową z rozmarynem i chilli. Wszystko zapiekane na sosie pomidorowym doprawionym octem balsamicznym, czosnkiem i świeżym rozmarynem. 


Papryka faszerowana z chorizo

10 białych papryk
kubek ryżu
3 kubki wody
1 por
100 g chorizo
100 g szynki surowej wędzonej
400 g świeżej szynki
7 łyżek parmezanu
garść natki pietruszki
garść koperku
1 puszka pomidorów krojonych
świeży rozmaryn
2 łyżki octu balsamicznego
1 ząbek czosnku
sól
świeże chilli
1 cebula biała






- Papryki dokładnie myjemy, przekrawamy na pół i wydrążamy gniazda nasienne. 
- Świeżą szynkę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na oliwie z oliwek. W trakcie smażenia doprawiamy solą, świeżym rozmarynem i chilli. Pod koniec smażenia dodajemy pokrojoną w kostkę białą cebulę. Smażymy tak długo, aż cebula zmięknie. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do przestygnięcia. 
- Chorizo i szynkę surową wędzoną kroimy w drobną kostkę. Podsmażamy chwilę na rozgrzanej patelni z oliwą. Po chwilę dokładamy pokrojony w paseczki por. Doprawiamy małą szczyptą soli i dusimy chwilę. 
- Po chwili na patelnię z chorizo wsypujemy ryż i pozwalamy mu się pokryć oliwą. Kiedy ryż będzie lśniący zalewamy go pierwszym kubkiem wody, zostawiamy na małym ogniu i czekamy aż woda odparuje. Kiedy woda odparuje wlewamy kolejny kubek wody i ponownie czekamy do odparowania. W razie konieczności (jeżeli ryż nie będzie miękki) dolewamy kolejną porcję wody. Pod koniec gotowania wsypujemy do ryżu 5 łyżek startego parmezanu. Wszystko dokładanie mieszamy i dokładamy do usmażonej szynki z rozmarynem. 
- Siekamy pietruszkę i koperek i dodajemy do nadzienia. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 
- Na dno brytfanki do zapiekania wylewamy pomidory wraz z sokiem. Doprawiamy je octem balsamicznym, szczyptą soli i startym czosnkiem. Dokładnie mieszamy. 
- Przekrojone na pół papryki faszerujemy nadzieniem i układamy na sosie pomidorowym farszem do góry. Kiedy wszystkie papryki będą wypełnione posypujemy je 2 łyżkami parmezanu i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 180 C na około 20 - 25 minut. 

Smacznego:) 

Papryka faszerowana z chorizo

Papryka faszerowana z chorizo

czwartek, 11 kwietnia 2013

Skrzydełka z kurczaka w pomidorach

Pieczone skrzydełka z kurczaka na pure z pomidorów z dodatkiem ziół i czosnku. Pyszne słodkie pomidory, aromatyczna bazylia i czosnek, akcent liścia laurowego i ziela angielskiego. Rumiane i pyszne - podawane w towarzystwie świeżej bazylii. 
Skrzydełka z kurczaka w pomidorach





1 kg skrzydełek z kurczaka
1 puszka pomidorów krojonych
(w sezonie 4-5 świeżych)
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka suszonej bazylii
2 liście laurowe
2 ziarna ziela angielskiego
1 łyżeczka płatków chilli









- Skrzydełka myjemy i dokładnie osuszamy. Dzielimy je na trzy części i odkładamy lotki. 
- Skrzydełka nacieramy solą i suszoną bazylią. 
- Pomidory mieszamy z chilli, zielem angielskim i liściem laurowy oraz pokrojonym w grubą kostkę czosnkiem. 
- Pomidorami zalewamy kurczaka i wstawiamy go do lodówki na całą noc.
- Na drugi dzień wyciągamy skrzydełka z zalewy. Zalewą przykrywamy dno brytfanki, a na niej układamy skrzydełka. Pieczemy w temperaturze 180 C przez około godzinę, aż skrzydełka się zrumienią, a zalewa zredukuje. 
- Przed podaniem posypujemy świeżą bazylią. 

Smacznego:)

Skrzydełka z kurczaka w pomidorach

Skrzydełka z kurczaka w pomidorach

Skrzydełka z kurczaka w pomidorach

Skrzydełka w jogurcie i zielu angielskim

Skrzydełka w jogurcie - delikatne i pełne smaku. Jogurt naturalny połączony z tłuczonym zielem angielski i liściem laurowy, doprawiony grubą solą i kolorowym mielonym pieprzem. Skrzydełka marynowane całą noc, przez co stały się delikatne i kruche. Łagodne o lekko kwaskowym posmaku, podawane w towarzystwie świeżego zielonego koperku.

Skrzydełka w jogurcie i zielu angielskim




1 kg skrzydełek z kurczaka
250 ml jogurtu naturalnego
6 ziaren ziela angielskiego
3 liście laurowe
sól
pieprz kolorowy
zielony koperek












- Skrzydełka myjemy, dokładnie osuszamy i dzielimy na trzy części. Lotki usuwamy (można zostawić do gotowania bulionu). 
- W moździerzu tłuczemy ziele angielskie. Kurczaka doprawiamy solą i pieprzem, a następnie nacieramy zielem angielskim. Całość zalewamy jogurtem naturalnym i dokładamy liście laurowe. 
- Skrzydełka zostawiamy w lodówce na całą noc. 
- Pieczemy w piekarniku w temperaturze 180 C przez około godzinę (aż kurczak będzie rumiany).
- Przed podaniem posypujemy zielonym koperkiem. 

Smacznego:)

Skrzydełka w jogurcie i zielu angielskim

Skrzydełka w jogurcie i zielu angielskim


środa, 10 kwietnia 2013

Karczek w świeżych ziołach

Zielony karczek. Delikatna karkówka usmażona na grillu lub patelni grillowej. Marynowana w grubej soli i kolorowym pieprzu. Podawana w otoczce ze świeżych ziół - natki pietruszki, bazylii i szczypiorku, z oliwą z oliwek, sokiem z limonki i ostrą musztardą. Ciepło - zimne danie. Karkówka dobra z ciepłymi ziemniaczkami, na kanapka lub na liściach sałaty.

Karkówka w świeżych ziołach



500 g karkówki wieprzowej
1 łyżeczka grubej soli
1 łyżeczka kolorowego pieprzu (całe ziarna)
1 pęczek natki pietruszki
1 garść bazylii
1 pęczek szczypiorku
szczypta soli
sok z 1/4 limonki
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka musztardy
1/2 żółtego chilli
2 ząbki czosnku








- Karkówkę kroimy na plastry grubości 1 cm. Doprawiamy je solą i pieprzem (pieprz tłuczemy w moździerzu lub mielimy na grubo). Odstawiamy na pół godziny. 
- Po ok. pół godziny smarujemy karkówkę 1/2 łyżeczki oliwy z oliwek i smażymy na rozgrzanym grillu lub patelni grillowej. 
- W czasie, kiedy piecze się karkówka można przygotować otoczkę z ziół. 
- Pietruszkę, bazylię i szczypiorek siekamy na drobno. Do ziół dolewamy oliwę i sok z limonki. Dokładamy posiekane chilli i starty czosnek. Na koniec wszystko łączymy z musztardą i odrobiną soli. 
- Usmażone karkówki przekładamy do ziół i obtaczamy ją z obu stron. Jeżeli podaje ją na ciepło to wyciągamy po 1-2 minutach. Jeżeli chcemy podać na zimno, to zostawiamy w ziołach do momentu podania. 

Smacznego:)
Karkówka w świeżych ziołach
Karkówka w świeżych ziołach

Karkówka w świeżych ziołach

piątek, 5 kwietnia 2013

Pomidorowy krem z bazyliowymi pulpecikami

Delikatny krem z przetworzonych pomidorów i bulionu drobiowo warzywnego. Delikatny rosół i aromatyczne przyprawy - pietruszka, czosnek i bazylia. Do tego smażone pulpeciki z mięsa wieprzowego z dodatkiem świeżej bazylii, czosnku i chilli. Wszystko zwieńczone znakomitą oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia i świeżą bazylią.  Opcjonalnie można podać z grzankami czosnkowymi. 

Pomidorowy krem z bazyliowymi pulpecikami

3 marchewki

2 pietruszki
1 seler
1 por
1 natka pietruszki
1 korpus kurczaka bez piersi lub 3/4 kg porcji rosołowych
350 g koncentratu pomidorowego 30 %
400 g karkówki wieprzowej
1 jajko
3 łyżki wody
1 łyżka bułki tartej
1 ząbek czosnku
1 małe chilli
1 cebula
10 listków świeżej bazylii
sól
świeżo mielony pieprz
kilka łyżek oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia



- Warzywa obieramy, płuczemy i wkładamy do garnka razem z natką pietruszki. Kurczaka dokładanie myjemy i wkładamy do tego samego garnka, co warzywa. Wszystko zalewamy zimną wodą i wstawiamy na mały gaz. Gotujemy około 2-3 godzin. Wywar będzie lepszy, jeżeli się nie zagotuje, dlatego warto go co jakiś czas sprawdzać. Pod koniec gotowania doprawiamy go solą.
- Z ugotowanego wywaru wyciągamy kurczaka i natkę pietruszki. Do pozostałych warzyw dodajemy koncentrat pomidorowy i wszystko razem miksujemy na gładki krem. Zostawiamy na ogniu i do kremu dodajemy liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego, starty 1 ząbek czosnku. Doprawiamy pieprzem i solą do smaku. Gotujemy około 1/2 godziny. 
- Karkówkę mielimy, dodajemy do niej jajko, sól, 1 ząbek czosnku (posiekany), chilli (posiekane), cebulę (pokrojoną w drobną kostkę),  3 łyżki wody i łyżkę bułki tartej. Na koniec dosypujemy posiekane listki bazylii. Wszystko wyrabiamy na gładką masę. Odstawiamy do lodówki na pół godziny. 
- Rozgrzewamy patelnię i z masy lepimy pulpeciki, smażymy na wolnym ogniu, aż się zrumienią z obu stron. 
- Na talerz wlewamy gęsty krem pomidorowy i układamy kilka pulpecików. Całość podlewamy odrobiną oliwy z oliwek i dekorujemy świeżą bazylią. 

Smacznego:)
Pomidorowy krem z bazyliowymi pulpecikami

Pomidorowy krem z bazyliowymi pulpecikami

Pomidorowy krem z bazyliowymi pulpecikami

czwartek, 7 marca 2013

Udka w śliwkach

Udka są pyszne, aromatyczne i soczyste. Powidła śliwkowe w przepisie mogą przerażać, ale zupełnie niepotrzebnie. Udka nie wymagają wiele pracy, wystarczy je zamarynować i włożyć do piekarnika na około 1 godzinę. Powidła śliwkowe i sos sojowy pozwalają udkom skruszeć. Mięso po wyjęciu z piekarnika jest mięciutkie, a skórka ma niesamowity intensywny kolor. Z pieczenia powstaje jeszcze rewelacyjny sos, który idealnie pasuje do tłuczonych ziemniaków. 
Do marynowania polecam powidła robione w domu lub te niskosłodzone.




Udka w śliwkach
1 kg udek z kurczaka
1 łyżka stołowa powideł śliwkowych
2 łyżki sosu sojowego
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu













- udka dokładnie myjemy i osuszamy
- w miseczce mieszamy sos sojowy oraz powidła, próbujemy, doprawiamy solą (jeżeli jest to konieczne) oraz świeżo mielonym pieprzem (to koniecznie!)
- udka obtaczamy w marynacie i wkładamy do lodówki na kilka godzin lub na całą noc
- pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temp 170 C (bez termoobiegu) przez około godzinę
- w połowie pieczenia obracamy udka

Można je podać z tłuczonymi ziemniakami lub bagietką

Smacznego:)

Udka w śliwkach