.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lutego 2016

Brownie na migdałach/ bezglutenowe

Migdałowe brownie powstało dziś po pierwsze dlatego, że moje dzieci uwielbiają ciacha czekoladowe, po drugie dlatego, że uwielbiają piec, po trzecie dlatego, że to wspaniale organizuje im czas, a skutkiem uboczny trzy trzech rzeczy zawsze jest czwarta - pyszne ciasto. W ramach bezglutenowego żywienie przypadło nam robić brownie z migdałami. Przepis ponoć Nigelli, ale już przez tyle rąk przeszedł, że jego źródło, choć pewne to zdaje mi się, że dość odległe. Co najważniejsze, wszystkie do tej pory wypróbowane brownie bez glutenu, miały jednak posmaku kurzu, a to nie :) Idealnie wilgotne z cudownie chrupiącą skórką i mocno, bardzo mocno czekoladowe - jak to brownie.





Składniki:

100 g gorzkiej czekolady
100 g cukru
4 jajka
70 g migdałów mielonych
100 g masła
skórka z 1/2 cytryny
sok z 1/2 cytryny


Przepis:

- Do mielonych migdałów, wbijamy jajka. Całość dokładnie mieszamy. 
- W rondelku topimy masło. Jeszcze ciepłe, choć nie gorące cienką strużką wlewamy do masy migdałowo jajecznej, dosypujemy cukier i mieszamy, a w garnuszku po maśle topimy czekoladę. 
- Rozpuszczoną czekoladę łączymy z pozostałymi składnikami. 
- Ścieramy skórkę z cytryny i wyciskamy sok, dolewamy do ciasta. 
- Piekarnik ustawiamy na temp 180 C bez termoobiegu i ciasto pieczemy przez 35 minut. 
- Podane składniki, temperatura i czas pieczenia przeznaczone są dla kwadratowej blaszki o wymiarach 22 x 22 cm.

Smacznego :) 


środa, 12 sierpnia 2015

Brownie z karmelizowaną śliwką, lodami z solonym karmelem i sosem śliwkowym z muscovado, podawane z piwem porter

Zasugerowano mi, aby wymyślić tytuł dla tego ciasta. Miał być pięknie krótki i w pełni oddający charakter dania. Brownie pełnia lata, gorzkie brownie, brownie ze śliwką czy chociażby ciasto czekoladowe ni jak miały się do smaku jaki udało się wyczarować, więc złożoność przepisu pociągnęła za sobą złożoność tytułu. Mam nadzieję, że nikogo nie przestraszył i że z chęcią spróbujecie. Jest klejący, wilgotny i gorzki, dzięki czekoladzie, soczysty, słodki i lekko kwaskowy dzięki śliwkom, orzeźwiający i delikatny dzięki lodom, nietuzinkowy dzięki obecności soli i karmelu oraz cudownie rozpływający się i korzenny dzięki sosowi śliwkowemu z muscovado. Uwielbiam to ciasto. 







Składniki:

300 g czekolady 70 %
3 jajka
120 g mąki pszennej
100 g cukru
250 g twardych śliwek
180 g masła
250 ml śmietanki 36 %
4 łyżki cukru pudru
1/2 szkl drobnego cukru białego
sól gruboziarnista 
4 łyżki cukru muscovado



Przepis:

- Czekoladę rozpuszczamy razem z masłem. Uwaga nie wolno jej zagotować. Lekko wystudzamy. 
- Do czekolady dodajemy całe jajka i cukier. Wszystko starannie mieszamy. Następnie przesiewamy mąkę i czynność powtarzamy.
- Śliwko dokładnie myjemy i drylujemy tak, aby powstały równe połówki.
- W niewielkim garnku układamy śliwki, zasypujemy cukrem muscovado (3 łyżki) i podgrzewamy na lekkim ogniu do momentu, w którym śliwki puszczą sok. Nie mieszamy śliwek zbyt intensywnie, bo zaczną się rozpadać i zacznie schodzić z nich skórka. 
- Kiedy śliwki puszczą sok wyciągamy je i układamy na wyłożonym na blaszce cieście. Wstawiamy do piekarnika na 20 minut na 160 C.
- Do soku ze śliwek dodajemy 1 łyżkę cukru muscovado i 1/4 szklanki wody. Podgrzewamy i redukujemy o połowę. Przecedzamy przez sitko i odstawiamy. 
- 250 ml śmietanki podgrzewamy delikatnie z cukrem pudrem. Następnie przekładamy do maszynki do lodów i czekamy aż masa zgęstnieje. 
- W tym samym czasie na patelni równo rozsypujemy cukier drobny, dolewamy 2 łyżki wody i czekamy, aż cukier zrobi się lekko brązowy i płynny. Doprawiamy go grubą solą i wylewamy na blat silikonowy, pozostawiamy do ostygnięcia, następnie łamiemy, kruszymy na drobne części wyczuwalne jednak na języku. Pokruszony słony karmel dodajemy do masy lodowej. 
- Upieczone brownie studzimy i kroimy w kostki o boku 4x4 cm. Na każdy kawałek układamy kulkę lodów i polewamy ciepłym sosem śliwkowym. 
- Podajemy z piwem porter. 


Kulinarne inspiracje z Love Beer

środa, 1 lipca 2015

Bananowa kawa mrożona

Nie wyobrażam sobie dnia bez kawy. Nie wyobrażam sobie też niektórych dni bez deseru. Jest jeden magiczny sposób, aby połączyć te moje dwa niewyobrażenia - zrobić kawę mrożoną. Dziś propozycja bananowa. Przygotowana na bazie mocnego, czarnego i podwójnego espresso z dodatkiem mrożonych bananów, lodów czekoladowych i mleka. Jest słodka, intensywna i bardzo bardzo orzeźwiająca. Poniżej podaję składniki na dwie porcje pysznej mrożonej kawy bananowej. Do przygotowania swojej wersji używam mrożonych bananów. Zamrażam zawsze te, które nie wyglądają zbyt apetycznie, ale są cudownie słodkie i pyszne. Obieram je ze skórki, kroję na mniejsze kawałki i hop do zamrażarki. Takie kawałki bananów świetnie sprawdzają się przy przygotowaniu koktajli, szybkich sorbetów bez cukru czy właśnie mrożonej kawy. Jeżeli nie zdarza wam się zamrażać bananów, nie ma potrzeby robienia tego. Wystarczy dodać świeżego banana, ale zamiast połowy mleka dodać do blendera kostki lodu. Kawa będzie równie bananowa i zimna.


Bananowa kawa mrożona


Składniki:

2 zamrożone banay
100 ml lodów czekoladowych
200 ml mleka
podwójne espresso (lub 100 ml bardzo mocnej kawy rozpuszczalnej)


Bananowa kawa mrożona


Przepis:

- Na dobry początek przygotowujemy kawę. Nie ma potrzeby chłodzenia jej. Nawet lepiej jeżeli będzie ciepła, bo polane nią mrożone banany będziemy mogli łatwiej miksować. 

- Do miski blendera wkładamy banany i lody czekoladowe. Polewamy je kawą i dopełniamy mlekiem. Wszystko blendujemy na gładką masę. Jeżeli jest zbyt gęsta dolewamy odrobinę mleka lub kawy - w zależności, co bardziej lubimy i czy chcemy, aby napój był łagodniejszy lub mocniejszy. 

- Kawę podajemy w wysokich szklankach. Jeżeli lubicie możecie kawę udekorować bitą śmietanką lub spienionym mlekiem. 

Smacznego :)


Bananowa kawa mrożona

środa, 27 maja 2015

Sweet and salty czyli brownie ze słonymi orzeszkami ziemnymi

Wykonanie banalne, czas niewyobrażalnie krótki, składników tyle co kot napłakał, ale efekt nieziemski. Nie wymaga wprawy w pieczenie, po prostu nie może się nie udać. Super ciasto do pieczenia z dziećmi. Połączenie pysznej, intensywnej słodkiej czekolady ze słonymi orzeszkami - niebo w gębie. Musicie spróbować, musicie się zakochać. 




Składniki:

350 g czekolady mlecznej
150 g masła
3 jajka
4 łyżki cukru
5 łyżek mąki pszennej
2 szkl orzeszków ziemnych solonych



Przepis:

- Jajka wbijamy do miski i miksujemy z cukrem. 
- Czekoladę roztapiamy z masłem (w kuchence mikrofalowej zajmuje to 1 minutę). Wszystko mieszamy do połączenia składników. Lekko studzimy. 
- Do ubijanych jajek dodajemy stopniowo czekoladą, a następnie mąkę. Wyłączamy mikser i wsypujemy orzeszki ziemne. Jest ich bardzo dużo (i tak powinno być), może się nawet wydawać, że za dużo w stosunku do ciasta, ale im więcej orzeszków tym lepiej. 
- Masę wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp 180 C. Pieczemy przez 15 minut bez termoobiegu. Ciasto po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i dajemy mu porządnie wystygnąć. Jeść można oczywiście tego samego dnia, ale najlepsze jest odstane przez 24 godziny. 

Smacznego :)



środa, 20 maja 2015

Pyszny, zdrowy, ekspresowy krem czekoladowy

Pyszny krem czekoladowy, pełen witamin, mikroelementów i zdrowych tłuszczów. Bez zbędnej chemii i udziwnień, bez utwardzaczy, bez barwników czy konserwantów, bez zapychaczy żył. Tylko zdrowie i jeszcze raz zdrowie. Przepis opiera się na czterech składnikach i nie wymaga wielkich umiejętności kulinarnych ani drogiego sprzętu. Sprytniejszym wystarczy miska i widelec, dla ułatwienia można użyć blendera. Sprawdza się w diecie dzieci, a i dorośli przecież mają czasami ochotę na coś słodkiego. Kiedy najdzie was ochota na małe conieco spróbujcie tego kremu, pyszny zwłaszcza z truskawkami. 




Składniki:

1 avocado
2 bardzo dojrzałe banany
4 łyżki kakao w proszku 
1 łyżka miodu (dla wyjątkowych łasuchów)



Przepis:

- Avocado przecinamy na pół, pozbywamy się pestki i wydrążamy miąższ. Banany obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze części, dodajemy do avocado. Dosypujemy kakao oraz dokładamy miód. Wszystko razem mieszamy lub blendujemy na gładką masę. 

Krem z powodzeniem można wykorzystać do naleśników, racuchów, ciast czy tortów. Po włożeniu do lodówki tężeje. Świetnie smakuje z dodatkiem orzechów lub wiśni z alkoholem :)

Smacznego :) 



wtorek, 31 marca 2015

Blondie z białej czekolady z malinami i chrzanem

Wariacja na temat chrzanu. Była wersja wytrawna, jest i słodka. Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała czegoś nowego i bez najmniejszej szczypty skromności - czegoś genialnego. Intensywnie słodkie ciasto przełamane smakiem  kwaśnych owoców, podkreśloną ostrą, charakterną nutą chrzanu. To mogło się nie udać, ale się udało. Jest pyszne nie tylko na Wielkanoc. Aż mam ochotę krzyczeć : "Chrzan pod strzechy !!!" I to nie tylko do ćwikły. Spróbujcie, a się zakochacie, zwariujecie. Jestem dumna i jestem pysznie najedzona :)





Składniki:

150 g białej czekolady
200 g malin
180 g masła
3/4 szkl cukru
3/4 szkl mąki
4 łyżeczki świeżego chrzanu



Przepis:

- Masło roztapiamy z białą czekoladą nas kąpielą wodną. 
- Jajka lekko ubijamy z cukrem. Do jajek dodajemy lekko przestudzoną czekoladę z masłem. Wszystko razem dokładnie mieszamy. Na koniec wsypujemy mąkę oraz starty chrzan. Delikatnie łączymy razem.
- Ciasto wylewamy na blaszkę o wymiarach 22x22 cm. Na wierzchu układamy maliny.
- Ciasto pieczemy w temperaturze 180 C przez 25 - 30 minut. 
- Ciasto niewiele urośnie, a w środku ma być wilgotne (byle nie surowe)
- Po ostudzeniu posypujemy ciasto migdałami, pokruszoną bezą i świeżym chrzanem.

Smacznego :) 


niedziela, 29 marca 2015

Mazurek ferrero rocher

Inspiracji nie trudno się domyślić, czytając tytuł wpisu. A co wyszło zobaczcie sami. Jest kruchy, jak przystało na mazurka, jest nieziemsko słodki, jak mazurkowi nakazane i jest też bajecznie pyszny. Jest dla wszystkich wielbicieli czekolady, orzechów i kruchego ciasta. No i jeszcze dla tych, którzy lubią lekko zakrapiane ciacha.

 
 
Składniki:

120 g masła
350 g mąki pszennej
100 g cukru
2 jajka
2 łyżki śmietany 18 %
2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g cukru
300 ml mleka kondensowanego
100 g czekolady gorzkiej 65 %
3 łyżki kakao
200 g orzechów laskowych
50 ml spirytusu
10 pralinek ferrero rocher



Przepis:

- Z masła, mąki, cukru, jajek, śmietany i proszku do pieczenia zagniatamy ciasto. Kiedy składniki się połączą lepimy kulkę i wkładamy ją na kilka godzin do lodówki.
- Na patelni równomiernie rozsypujemy cukier i ustawiamy na małym ogniu. Nie mieszamy. Czekamy aż cały się równomiernie rozpuści. W tym czasie w drugim rondelku podgrzewamy mleko z kakao. Kiedy cukier się rozpuści, a mleko podgrzeje, delikatnie i powoli wlewamy mleko do rozpuszczonego cukru cały czas mieszając. Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę czekoladę i na małym ogniu redukujemy do 1/3 objętości. Następnie studzimy. 
- Ciastem wykładamy foremkę do pieczenia. Układamy na cieście papier do pieczenia i obciążamy go suchą fasolą. Pieczemy przez 15 minut w temp. 180 C. Następnie ściągamy papier i obciążenie i dopiekamy jeszcze przez 5-7 minut.Wyciągamy z piekarnika i studzimy. 
- Orzechy  drobno siekamy i dosypujemy do masy czekoladowej, dokładnie mieszamy, a następnie masę łączymy ze spirytusem. Masę wylewamy na wystudzony spód, wkładamy do lodówki na całą noc. Po wyjęciu dekorujemy przekrojonymi na pół pralinkami. 

Smacznego :)

Czekoladowo miętowa bomba

Nie sposób nie zauważyć, że bez czekolady i mięty trudno mi się obyć. Czasami wystarczy kilka kropel likieru miętowego do kawy, czasami lody miętowe z czekoladową polewą, czasami pragnienie zaspokoi mały after eight, ale czasami potrzebuję czegoś wyjątkowego. A to ze względu na wyjątkową okazję, a to specjalny gość zawita, albo po prostu mam dobry humor i ochotę na rozpieszczanie ludzi w okół mnie. Z tego rozpieszczania powstało właśnie ciasto pod roboczym tytułem "czekoladowo-miętowa bomba". Ciasto jest wilgotne i puszyste- mocno czekoladowe. Kremy wyraziste i charakterne. To nie jest ciasto dla ludzi o słabych nerwach.



Składniki:

ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka cukru
1 szklanka kakao
4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/2 szklanki mleka
1/2 szklanki serka potrójnie mielonego
150 g stopionego masła
3 jajka

kremy:
2 budynie waniliowe
100 g landrynek miętowych
4 łyżki kakao
500 ml mleka
2 kostki masła
150 g gorzkiej czekolady
barwnik spożywczy zielony
8 łyżek cukru pudru

 
Przepis:

- Mąkę mieszamy z cukrem, kakao oraz proszkiem do pieczenia. Do suchych składników dolewamy lekko podgrzane mleko oraz serek (nie musimy go podgrzewać). Następnie rozpuszczone masło i lekko roztrzepane jajka. Całość łączymy w jednolitą masę. Wykładamy na blachę wyściełaną papierem do pieczenia. Ciasto pozostawiamy w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 C przez 35 minut. 

- W 200 ml mleka rozpuszczamy landrynki. Uwaga! Należy ciągle mieszać, gdyż landrynki lubią się przyklejać od dna, ale za nic w świecie nie chcą się od niego oderwać. W 50 ml rozpuszczamy budyń i dodajemy do podgrzewającego się mleka. Ciągle mieszają dodajemy odrobinę zielonego barwnika spożywczego. Czekamy, aż budyń zgęstnieje, zdejmujemy go z ognia i wystudzamy. Następnie kroimy jedną kostkę masła w centymetrowe kawałki i miksujemy je z 4 łyżkami cukru pudru. Następnie, stopniowo dodajemy budyń. Kiedy się połączy wstawiamy na chwilę w chłodne miejsce. 

- W 200 ml mleka rozpuszczamy kakao, następnie dodajemy budyń i gotujemy do momentu, w którym zgęstnieje. Całość studzimy. Kostkę masła ubijamy z 4 łyżkami cukru pudru, a następnie łyżka po łyżce łączymy z budyniem. Na koniec siekamy tabliczkę gorzkiej czekolady i dodajemy do kremu. 

- Wystudzone ciasto dzielimy na trzy spody. Na pierwszy wykładamy krem miętowy, przykrywamy go drugim. Ten z kolei pokrywamy kremem czekoladowym. Na koniec robimy polewę z gorzkiej czekolady i 4 łyżek śmietanki kremówki. 

- Całość wstawiamy na noc do lodówki. 

A na drugi dzień :) Smacznego :)



sobota, 28 marca 2015

Mazurek czekolado - miętowy

Święta bez mazurka to nie święta, a ciasto bez czekolady i mięty to nie ciasto. Więc nie mogło stać się inaczej. Mamy mazurka z czekoladowo miętowym wypełnieniem. Dla mnie pychota pychota pychota. Musicie koniecznie spróbować. 




Składniki:

120 g masła
350 g mąki pszennej
100 g cukru
2 jajka
2 łyżki śmietany 18 %
2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g cukru
300 ml mleka kondensowanego
100 g czekolady gorzkiej 65 %
3 łyżki kakao
100 g miętowych landrynek


Przepis:

- Z masła, mąki, cukru, jajek, śmietany i proszku do pieczenia zagniatamy ciasto. Kiedy składniki się połączą lepimy kulkę i wkładamy ją na kilka godzin do lodówki.
- Na patelni równomiernie rozsypujemy cukier i ustawiamy na małym ogniu. Nie mieszamy. Czekamy aż cały się równomiernie rozpuści. W tym czasie w drugim rondelku podgrzewamy mleko z kakao. Kiedy cukier się rozpuści, a mleko podgrzeje, delikatnie i powoli wlewamy mleko do rozpuszczonego cukru cały czas mieszając. Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę czekoladę i na małym ogniu redukujemy do 1/3 objętości. Następnie studzimy. 
- Ciastem wykładamy foremkę do pieczenia. Układamy na cieście papier do pieczenia i obciążamy go suchą fasolą. Pieczemy przez 15 minut w temp. 180 C. Następnie ściągamy papier i obciążenie i dopiekamy jeszcze przez 5-7 minut.Wyciągamy z piekarnika i studzimy. 
- Landrynki bardzo drobno kruszymy. Połowę dosypujemy do masy czekoladowej i dokładnie mieszamy. Masę wylewamy na wystudzony spód, wkładamy do lodówki na całą noc. Po wyjęciu posypujemy drugą połową pokruszonych landrynek. 

Smacznego :)


poniedziałek, 26 stycznia 2015

Pączki z masłem orzechowym i czekoladą

Słone masło orzechowe, pyszne drożdżowe ciasto, słodko - gorzka czekolada i chrupiące orzechy włoskie - oto mój przepis na cudowne pączki. Musicie ich koniecznie spróbować.


Pączki z masłem orzechowym i czekoladą


50 g drożdży świeżych
250 ml mleka
550 g mąki pszennej
2 łyżki cukru
60 g masła
cukier puder
2 jajko
4 żółtka
tłuszcz do smażenia
200 g masła orzechowego
50 g gorzkiej czekolady
50 g mlecznej czekolady
20 orzechów włoskich

- Z drożdży, jednej łyżeczki cukru i jednej łyżki mąki przygotowujemy zaczyn, zalewając je ciepłym mlekiem. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na 15 minut. 

- Jajka mieszamy z dwoma łyżkami cukru pudru i ubijamy delikatną białą masę. 
- Masło roztapiamy i lekko studzimy.

- 500 g mąki przesiewamy, dodajemy do niej rozrobiony zaczyn, ubite jajka oraz masło. Wszystko delikatnie wyrabiamy łyżką.  Ciasto może się wydać zbyt rzadkie, ale będziemy je jeszcze wyrabiać z pozostałą mąką, więc radzę się nie martwić. 

- Ciasto zostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.

- Po 30 minutach wyrośnięte ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę. Ciasto posypujemy również z wierzchu. Wyrabiamy ciasto przez około 20 minut. W razie konieczności podsypujemy mąką. Tylko robimy to stopniowo i delikatnie, aby ciasto nie stało się zbite. 

- Kiedy ciasto będzie jędrne, sprężyste, a zarazem delikatne rozwałkowujemy je na placek grubości 5 mm i wycinamy pączki. Można to zrobić za pomocą szklanki lub odrywając kawałki i formując dowolnej wielkości kulki. 

- Wykrojone pączki pozostawiamy pod przykryciem na 30 minut - do wyrośnięcia. 
- W tym czasie rozgrzewamy na wolnym ogniu tłuszcz. 

- Na delikatnym ogniu smażymy pączki na rumiany kolor z obu stron. Należy uważać, aby ogień nie był zbyt duży, ponieważ pączki spalą się z zewnątrz, a ni upieką w środku. 

- Usmażone pączki odsączamy na papierowym ręczniku i zostawiamy do wystygnięcia.

- Czekoladę rozpuszczamy na kąpielą wodną

- Orzechy rozłupujemy delikatnie. Dzielimy je na połówki, które prażymy przez 5 minut na suchej patelni.

- Masło orzechowe w temperaturze pokojowej przekładamy do rękawa cukierniczego z szprycą na końcu.

- Delikatnie napełniamy każdego pączka. Następnie zanurzamy go do połowy z rozpuszczonej czekoladzie i dekorujemy połową orzecha włoskiego

Smacznego:) 

Pączki z masłem orzechowym i czekoladą

Pączki z masłem orzechowym i czekoladą

Pączki z masłem orzechowym i czekoladą

Pączki z masłem orzechowym i czekoladą

Pączki czekoladowe z krówką

Czekoladowe pączki to jest to, co tygrysy lubią najbardziej :) A jak jeszcze nadziewane są pyszną, rozpływającą się w ustach krówką. No niebo w gębie. I właśnie na to niebo was dzisiaj zapraszam. 
To, co ważne - należy wybrać krówki ciągutki, te rozpływają się łatwiej i świetnie się ciąąąąągną :) Te twarde nie są złe, ale ciągutki najlepsze.

Pączki czekoladowe z krówką

50 g drożdży świeżych
250 ml mleka
550 g mąki pszennej
4 łyżki kakao
2 łyżki cukru
60 g masła
200 g mrożonych malin
400 g serca mascarpone
cukier puder
2 jajko
4 żółtka
tłuszcz do smażenia
15 cukierków krówek

- Z drożdży, jednej łyżeczki cukru i jednej łyżki mąki przygotowujemy zaczyn, zalewając je ciepłym mlekiem. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na 15 minut. 

- Jajka mieszamy z dwoma łyżkami cukru pudru i ubijamy delikatną białą masę. 
- Masło roztapiamy i lekko studzimy.

- 500 g mąki przesiewamy z kakao, dodajemy do niej rozrobiony zaczyn, ubite jajka oraz masło. Wszystko delikatnie wyrabiamy łyżką.  Ciasto może się wydać zbyt rzadkie, ale będziemy je jeszcze wyrabiać z pozostałą mąką, więc radzę się nie martwić. 

- Ciasto zostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.

- Po 30 minutach wyrośnięte ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę. Ciasto posypujemy również z wierzchu. Wyrabiamy ciasto przez około 20 minut. W razie konieczności podsypujemy mąką. Tylko robimy to stopniowo i delikatnie, aby ciasto nie stało się zbite. 

- Kiedy ciasto będzie jędrne, sprężyste, a zarazem delikatne rozwałkowujemy je na placek grubości 5 mm i wycinamy pączki. Na każdym pączku układamy połowę krówki. Następnie zawijamy wszystkie końce do środka i formujemy zgrabną kuleczkę. Można to zrobić za pomocą szklanki.

- Wykrojone pączki pozostawiamy pod przykryciem na 30 minut - do wyrośnięcia. 
- W tym czasie rozgrzewamy na wolnym ogniu tłuszcz. 

- Na delikatnym ogniu smażymy pączki na rumiany kolor z obu stron. Należy uważać, aby ogień nie był zbyt duży, ponieważ pączki spalą się z zewnątrz, a ni upieką w środku. 

- Usmażone pączki odsączamy na papierowym ręczniku i zostawiamy do wystygnięcia.

- Ostudzone pączki posypujemy cukrem pudrem. 

Smacznego :)

Pączki czekoladowe z krówką

Pączki czekoladowe z krówką

Pączki czekoladowe z krówką

Pączki czekoladowe z krówką

czwartek, 28 marca 2013

Tort "trzy czekolady"

Tort pełen czekolady - białej, gorzkiej i mlecznej. Dwa biszkopty, dwa kremy i jedna mleczna polewa. Coś dla czekoladowych łasuchów, które lubią spędzić trochę czasu w kuchni. Biszkopty piekę w tortownicy, o średnicy 25 cm.

Biszkopt biały
2 jajka
Tort "trzy czekolady"

1/2 szkl cukru
1/2 szkl mąki pszennej

Biszkopt kakaowy
5 jajek
3/4 szkl cukru
3/4 szkl mąki pszennej
1/4 szkl kakao

Krem biały
300 g białej czekolady
400 g śmietanki 36%

Krem ciemny
200 g czekolady gorzkiej 74 %
400 g śmietanki 36%

Polewa
400 g czekolady mlecznej
100g śmietanki
50 ml mleka
50 g masła

Do nasączenia: 500 ml aroniówki

Biszkopt biały
- Białka oddzielamy do żółtek i ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy cukier.
- Do ubity białek dodajemy po jednym żółtku i nadal ubijamy na wolnych obrotach.
- Następnie do masy przesiewamy mąkę i mieszamy szpatułką.
- Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 160 C i pieczemy około 15 minut - do suchego patyczka.

Biszkopt kakaowy

- Białka oddzielamy do żółtek i ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy cukier.
- Do ubity białek dodajemy po jednym żółtku i nadal ubijamy na wolnych obrotach.
- Następnie do masy przesiewamy mąkę z kakao i mieszamy szpatułką.
- Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 160 C i pieczemy około 25 - 30 minut - do suchego patyczka.

Biszkopty odstawiamy do wystygnięcia. Biszkopt kakaowy dzielimy na dwie części. Każdy biszkopt nasączamy aroniówką.

Krem biały
- Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Odstawiamy do lekkiego przestygnięcia.
- Śmietanę ubijamy na wolnych obrotach na sztywno.
- Dwie łyżki śmietany mieszamy z przestudzoną białą czekoladą. Powstałą masę mieszamy z resztą bitej śmietany.  

Krem ciemny
- Gorzką czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Odstawiamy do lekkiego przestygnięcia.
- Śmietanę ubijamy na wolnych obrotach na sztywno.
- Dwie łyżki śmietany mieszamy z przestudzoną białą czekoladą. Powstałą masę mieszamy z resztą bitej śmietany.  

Na ciemny biszkopt wykładamy krem z gorzkiej czekolady i przykrywamy go białym biszkoptem. Kolejna warstwa to krem z białej czekolady. Wszystko wieńczymy ciemnym biszkoptem. Całość wstawiamy do lodówki na około 2 godziny.

W tym czasie rozpuszczamy (w kąpieli wodnej) wszystkie składniki na polewę. Delikatnie mieszamy je, aby się połączyły. Ciepłą polewą dekorujemy tort.  Wstawiamy do lodówki na całą noc.

Jeżeli kremy po przyrządzeniu będą zbyt rzadkie warto włożyć je na chwilę do lodówki.


Smacznego:)


Tort "trzy czekolady"

Tort "trzy czekolady"



piątek, 22 marca 2013

Czekoladowe ciastka dla potwora

Ciastka z taką liczbą czekolady, że aż strach. Mleczna, gorzka, biała - dla każdego coś dobrego! Ciastka, które się kocha od pierwszego kęsa. Przepis, po mały śledztwie, znalazłam na blogu bistromama.pl, trochę dostosowałam go do swojej kuchni i wyszło cudo. Czekoladowa bajka!

Czekoladowe ciastka dla potwora





200 g czekolady gorzkiej 74 %
200 g czekolady mlecznej
160 g cukru
110 g mąki pszennej razowej
2 jajka
60 g masła
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
1/2 laski wanilii









- W kąpieli wodnej (miskę ustawiamy nad garnkiem z gotującą się wodą, ale tak aby nie dotykała lustra wody) roztapiamy 100 g czekolady gorzkiej i 100 g czekolady mlecznej wraz z masłem i ziarnami wanilii.
- W tym samym czasie ubijamy dwa całe jajka z cukrem na gładką, puszystą masę.
- Roztopioną czekoladą zdejmujemy z kąpieli wodnej i zostawiamy na chwilkę do przestygnięcia.
- Odmierzamy mąkę, a następnie mieszamy ją z solą i proszkiem do pieczenia.
- Przestudzoną czekoladę z masłem dodajemy do masy jajecznej. Cały czas mieszając wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. 
- Na koniec dodajemy posiekaną czekoladę (100 g gorzkiej i 100 g mlecznej). Całość mieszamy łyżką.
- Na blachę wykładamy papier do pieczenia lub folię aluminiową, a następnie łyżeczką nakładamy porcje ciasta. Warto zostawić między porcjami odstępy, gdyż ciastka urosną i rozleją się. 
- Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 stopni C. Jeżeli lubimy ciastka mocno kruche zostawiamy je w piekarniku na 20 minut, jeżeli zależy nam na miękkim wnętrzu wyciągamy je po 13-15 minutach. Nie należy się przejmować, jeżeli ciastka po wyciągnięciu będą miękkie (mogą się wydawać niedopieczone), ale stwardnieją wciągu kilku minut. 
- Najlepsze są kiedy już wystygną. Ale na pocieszenie powiem, że stygną wciągu kilku minut.

Smacznego:)

Czekoladowe ciastka dla potwora

Czekoladowe ciastka dla potwora

Czekoladowe ciastka dla potwora

czwartek, 21 marca 2013

Sernik miętowy stracciatella - najszybszy na świecie

Delikatny sernik o intensywnym miętowym smaku z morzem czekolady. Cudownie łatwy w przygotowaniu. Przy minimum poświęconego czasu otrzymujemy aksamitny deser pełen smaku. Dla wszystkich, dla których życie bez czekolady i mięty traci sens.


Sernik miętowy stracciatella




500 g serka homogenizowanego
13 łyżek cukru pudru
150 g czekolady 74 %
(jak wolicie mleczną, może być mleczna)
1 szkl mleka
4 łyżki żelatyny spożywczej
150 ml syropu miętowego
1/2 laski wanilii











- W mleku rozpuszczamy żelatynę, zgodnie z instrukcją na opakowaniu, pamiętajmy jednak, że objętość, dla której bierzemy miarę to 750 ml (musimy dodać ser). Mleko z żelatyną drobinę przestudzam i  dodajemy ziarna wanilii.
- Serek homogenizowany mieszamy z syropem miętowym oraz cukrem pudrem na gładką masę.
- Czekoladę siekamy na drobne kawałki, dodajemy do masy z serka homogenizowanego, syropu miętowego i cukru pudru.
- Kiedy mleko odrobinę przestygnie dodajemy je stopniowo do serka, cały czas mieszając. Dobrze jest na początku mleko dodawać po łyżeczce, aby zrównać temperatury mleka i serka. W innym przypadku serek może się zważyć.
- Tak przygotowaną masę wylewamy do foremki silikonowej wysypanej cukrem pudrem i wstawiamy do lodówki na kilka godzin (dla niecierpliwych już po godzinie można spróbować).

Smacznego:)

Sernik miętowy stracciatella

Sernik miętowy stracciatella

Sernik miętowy stracciatella